Wdzydzki Park Krajobrazowy, czyli zimowo-wiosenne spojrzenie na „kaszubskie morze”

utworzone przez 2020/04/01Bory Tucholskie, Kaszuby, Pomorskie4 Komentarze

DATA WYPRAWY:

23 LUTY 2020 ROKU

Opis trasy

Stara Kiszewa – Konarzyny / Olpuch / Wdzydze Tucholskie / Borsk / Wdzydze Kiszewskie / Olpuch / Nowe Polaszki – Stara Kiszewa

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy

Długość trasy: 81,68 km
Czas przejazdu: 05:12:08 h
Kalorie: 1237 kcal
Różnica wzniesień: 609 m

Szczegóły trasy

Kolejny lutowy weekend i następny nasz rowerowy wypad. Chociaż warunki pogodowe nie były sprzyjające, a wyjazd tego dnia do końca stał po znakiem zapytania, zdecydowaliśmy się ponownie wrócić na krajoznawczą trasę rowerową dookoła Jezior Wdzydzkich (zielony szlak rowerowy). Niepowtarzalna trasa rowerowa prowadzi przez malownicze tereny Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego ukazując piękno przyrody Kaszub Południowych. Zastanawiamy się z Grubszym czy i tym razem te tereny urzekną nas swoim pięknem…?

Pakujemy rowery na samochód i jedziemy do Starej Kiszewy. Samochód zostawiamy na parkingu pod tutejszym Urzędem Pocztowym i kierujemy się drogą gminną w kierunku miejscowości Konarzyny. Przed wyjazdem ubieramy się stosownie do panujących warunków pogodowych (temperatura odczuwalna około 0 stopni ze względu na silny wiatr i dużą wilgotność powietrza).

Stara Kiszewa, ul. Konarzyńska

Do miejscowości Konarzyny jedziemy drogą asfaltową, po obu stronach cały widok przysłaniają nam drzewa 😉 W pewnym momencie zauważamy ukryte w lesie jezioro Czarlonko, które otacza wspaniała dzika przyroda.

Jezioro Czarlonko

Po chwili docieramy do Konarzyn, wsi na styku trzech regionów – Kociewia, Borów Tucholskich i Kaszub. W centralnej części miejscowości stoi historyczna restauracja „Oberża”. Mieści się ona w przepięknym, charakterystycznym dla tych terenów, ceglanym budynku z 1890 r., który otoczony jest ciekawie zaaranżowanym ogrodem. (niestety restauracja była zamknięta ze względu na remont).

Restauracja Oberża w Konarzynach

Za Konarzynami chwilowe opady deszczu zmuszają nas do ubrania kurtek przeciwdeszczowych (będą one nam dziś często towarzyszyć). Droga z Konarzyn do Olpucha przez miejscowość Cięgardło wiedzie przez las, nawierzchnia drogi to świetnej jakości asfalt. Drogę charakteryzuje małe natężenie ruchu i jest ona wręcz idealna do przemieszczania się jednośladem. Po chwili dojeżdżamy do miejscowości Olpuch, gdzie czeka na nas zniecierpliwiony Przemek, chłopak aż rwie się do jazdy 😉 Po krótkim omówieniu planu dnia i przygotowaniu przez Przemka roweru do trasy wyruszamy eksplorować Wdzydzki Park Krajobrazowy.

Warto tu wspomnieć, że Wdzydzki Park Krajobrazowy położony jest w północno-zachodniej części Borów Tucholskich i został utworzony 15 czerwca 1983 roku. Jego powierzchnia wynosi 17,8 tysięcy ha. w tym lasy i zadrzewienia pokrywają 64%, a jeziora 11% jego terenu. Na terenie Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego wyznaczono i wyposażono w infrastrukturę turystyczną 14 różnych szlaków turystycznych, w tym 8 rowerowych o łącznej długości 179,5 km. Nasza dzisiejsza trasa krzyżować będzie swoje drogi z najdłuższym w WPK zielonym szlakiem „Dookoła Jezior Wdzydzkich”

Na skrzyżowaniu za mostem kolejowym kierujemy się drogą na Wdzydze Tucholskie, aby dosłownie po kilkuset metrach skręcić w las. Krajobraz piękny, chociaż z goła odmienny niż wtedy kiedy przemierzaliśmy go jesienią. Zewsząd ogarnia nas niezmącona cisza, tylko wiatr gdzieś w czubkach drzew świszcze.

Przemierzając dobrze utwardzone leśne drogi docieramy do dwóch niedużych jezior otoczonych lasami. Pierwsze z nich to Jezioro Kotel, oprócz walorów krajobrazowych zachwyca nas błoga cisza i śpiew ptaków. Kolejne na trasie Jezioro Chądzie z licznymi pomostami objeżdżamy wzdłuż jego północno – wschodniego brzegu, zbaczając ze szlaku Dookoła Jezior Wdzydzkich. Zatrzymujemy się na chwilę na jednym z półwyspów, aby cyknąć kilka fotek i nacieszyć oko widokami.

Jezioro Chądzie
Jezioro Chądzie

Dalej prowadzi nasz leśna piaszczysta droga, której pokonanie sprawia mi nie lada trudności (oponki o szerokości 1 cala nie lubią takich nawierzchni 🙁 )

Mogło by się wydawać, że zimą w takim miejscu nic się nie dzieje. Nic bardziej mylnego, czas kiedy na szlakach nie ma turystów to okres wytężonej pracy służb leśnych. Dalsza jazda szlakiem rowerowym staje się niemożliwa, ponieważ ciężkie maszyny leśne tak rozjeździły drogę, że pozostaje nam prowadzić swoje rowery.

Trasa leśna (okolice miejscowości Kruszyna)
Trasa leśna (okolice miejscowości Kruszyna)

Po przejechaniu (względnie przejściu ;-)) kilku km zatrzymujemy się na posiłek, gdzie za ławkę służą nam bale drewna ułożone na stosie przy drodze.

Kolejnym miejscem postoju jest Półwysep Lipa, z brzegu którego rozpościera się przepiękny widok na Jezioro Wdzydze oraz wyspę Ostrów Wielki (jedyna zamieszkała wyspa tego akwenu). Jezioro Wdzydze nazywane jest przez miejscowych Kaszubskim Morzem lub Wielką Wodą. Na jeziorze znajduje się aż 8 wysp (Ostrów Wielki, Ostrów Mały, Glonek, Sorka, Sidły, Mielnica, Ceronek i Przerośla). Przez Jezioro Wdzydze przepływa rzeka Wda.

Widok z brzegu jeziora na Półwysep Lipa

Na rozległym półwyspie wybudowano duży ośrodek wypoczynkowy. Oprócz domków i miejsc kempingowych oferuje on sporo atrakcji dla turystów (min. piaszczysta plaża, pomost ze sprzętem wodnym, paintball, strzelnica czy zjazd tyrolski).

Półwysep Lipa

Brzegi jeziora to wysokie piaszczyste skarpy z których rozciąga się piękny widok na całą powierzchnie wdzydzkiego zbiornika.

Półwysep Lipa

Po spacerze przez wyludniony ośrodek ruszamy w dalszą drogę zielonym rowerowym szlakiem w kierunku Wdzydz Tucholskich. Tu zatrzymujemy się w lokalnym sklepie spożywczym w celu uzupełnienia zapasów. Dokonujemy zakupu świeżo upieczonej, pachnącej, polanej lukrem drożdżówki, którą konsumujemy na pobliskim punkcie widokowym z widokiem na panoramę Jeziora Wdzydzkiego. Doznania smakowe nie do opisania, powiem tylko tyle „drożdżóweczka palce lizać”.

W miejscowości Wdzydze Tucholskie moją uwagę przykuwa zabytkowy, drewniany domek. Niestety wujaszek google nic nie podpowiada na jego temat, a w obejściu nie było jego mieszkańców.

Drewniana chata we Wdzydzach Tucholskich

Dalej kierujemy się drogą asfaltową w kierunku Borska, mijając po drodze miejscowość Jasnochówka. Następnym przystankiem na trasie będzie Przytarnia, gdzie naszą uwagę przykuwa malowniczy drewniany domek. Co ciekawe jak na tę porę roku obok niego pięknie już bielą się gałązki bazi.

Drewniana chata w miejscowości Przytarnia

Stąd kierujemy się polną drogą na zachodnią stronę Jeziora Wdzydzkiego. Najpierw zatrzymujemy się na parkingu leśnym z trawiastą plażą, gdzie do Jeziora Wdzydzkiego wpada ciek wodny z Jeziora Palgorz.

Jezioro Wdzydze – plaża i parking leśny
Ciek wodny (Jezioro Wdzydze – Jezioro Palgorz)

Po kilkunastu minutach docieramy do ukrytego w lesie punkt widokowy, z którego rozpościera się widok na jezioro oraz wyspę Ostrów Mały.

Miejsce postoju przy punkcie widokowym

Kierujemy się w stronę Jeziora Radalne, jadąc dobrze utwardzoną szutrową drogą podziwiamy malownicze okolice wśród otaczającego nas zewsząd kaszubskiego lasu. Gdzieś w dolinie zauważamy rozległe torfowiska z powalonymi obrośniętymi mchem drzewami. Schodzimy niżej a przed nami rozpościera sięprzepiękny, wręcz baśniowy krajobraz 🙂

Torfowiska w okolicy miejscowości Przerębska Huta

Okrążając Jezioro Radalne dojeżdżamy do mostu w Przerębskiej Hucie gdzie przepływa odnoga rzeki Wdy, która łączy ze sobą dwa jeziora Radalne i Słupinko. W lokalizacji tej znajduje się miejsce postojowe z wiatą dla rowerzystów oraz kajakarzy. My również korzystamy z dobrej infrastruktury tego miejsca i posilamy się przed dalszą drogą.

Dojeżdżamy do Wdzydz Kiszewskich. Latem jest to tętniący życiem kurort turystyczny, teraz cicha i spokojna wieś kaszubska.

Znajduje się się siedziba najstarszego w Polsce skansenu – Kaszubskiego Parku Etnograficznego (skansen ten zostanie opisany szerzej w relacji z naszej jesiennej wyprawy do Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego).

Na terenie stanicy wodnej PTTK znajduje się mierząca 35,6m wieża widokowa konstrukcji drewnianej, z której rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na Jezioro Wdzydze. Do dyspozycji turystów są trzy platformy widokowe, z których, w sezonie letnim, można korzystać całą dobę.

Zachód słońca zbliża się nieubłaganie, a my powoli zbliżamy się do końca naszej wspólnej wyprawy. Zmęczenie po całodziennym ujeżdżaniu naszych rumaków daje o sobie znać, ostatnie kilometry pokonujemy na tzw. oparach.

Za nami kolejna bardzo udana wycieczka rowerowa. Debiut Przemka i jego walka z własnymi słabościami (to pierwsze wyjście na rower po wielu latach przerwy) okraszony jest dużą dozą humoru, a w końcu to jest w tym wszystkim najważniejsze. Oby więcej takich wyjazdów i do następnego spotkania…

4 komentarze

  1. Magda

    Drewniana chata w miejscowości Przytarnia jak dla mnie cudo, jak wygram w totka kupuję podobną 🙂

    Odpowiedz
  2. Maksymilian Kotewicz

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Grzegorz Kuchta

      Pozdrawiamy serdecznie 😉

      Odpowiedz
      • Gizela

        Lał świetne miejsca ciekawe widoki polecam👏

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *