Zalipie – Sandomierz, czyli w drodze na herbatkę do Ojca Mateusza 😉

utworzone przez 2020/03/18Małopolskie, Świętokrzyskie0 komentarzy

DATA WYPRAWY:

28 CZERWIEC 2019 ROKU

Opis trasy

Zalipie – Szczucin / Gawłuszowice / Baranów Sandomierski / Tarnobrzeg – Sandomierz

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy

Długość trasy: 106,41 km
Czas przejazdu: 5:43:37 h
Kalorie: 1729 kcal
Różnica wzniesień: 389 m

Szczegóły trasy

Dzionek zaczynamy od pysznego śniadanka przygotowanego przez przemiłą Panią Marię 🙂

Zanim opuścimy naszych gospodarzy zwiedzamy ich zagrodę, w budynkach której natrafiamy na ślady kultywowania wspaniałych tradycji ozdabiania mebli w charakterystyczne kwiaciaste wzory. Aby tradycja nie zanikła Pan Piotr i Pani Maria przekazują ją swoim potomkom.

Żegnamy się z gospodarzami i udajemy się na spacer po Zalipiu. Ludzie tutaj są niezwykle serdeczni i gościnni, zapraszają nas do swoich domostw i pokazują swoje rękodzieła i ich zdobienia.

Postanowiliśmy zrezygnować ze zwiedzania Domu Malarek i skupiliśmy się na mniej oczywistych atrakcjach turystycznych Zalipia. Jednym z takich miejsc jest Zagroda Edukacyjna Pana Grzegorza Trójniaka, gdzie oprócz zapoznania się z twórczością okolicznych mieszkańców mamy okazję posłuchać opowieści współwłaścicielki o obyczajach i obrządkach tutejszej ludności. Opłata za zwiedzanie to symboliczne 2 złote. Na koniec zakupiliśmy pamiątkowe magnesiki z charakterystycznym malowanym kogucikiem 🙂

Grzechem byłoby nie wspomnieć o pięknym Kościele św. Józefa Oblubieńca w Zalipiu. Dla jednych jest to miejsce kultu religijnego, dla innych możliwość zobaczenia twórczości lokalnych malarek, które pod kierunkiem F. Curyłowej ozdobiły wnętrze kościoła kompozycjami kwiatowymi.

Kościół św. Józefa Oblubieńca w Zalipiu
Kościół św. Józefa Oblubieńca w Zalipiu
Kościół św. Józefa Oblubieńca w Zalipiu


Po porannym zwiedzaniu Zalipia ruszamy w drogę, która wiedzie Nas wzdłuż wałów przeciwpowodziowych do miejscowości Szczucin. W mieścinie tej po uzupełnieniu kalorii (pyszne lody na miejscowym ryneczku) udajemy się do Muzeum Drogownictwa (wjazd za free, a Pan ochroniarz oferuje przypilnowanie rowerów i całego dobytku).

Muzeum gromadzi wszelkie pamiątki związane z budownictwem drogowym. Bryła głównego budynku z dwiema wieżami i łukowym przęsłem przypomina formą most. Obok budynku, na niewielkim wzniesieniu zlokalizowany jest skansen maszyn drogowych, wybudowany w formie spiralnej alejki o długości około 1 km. Wzdłuż alejki są ekspozycje fragmentów nawierzchni stosowanych w drogownictwie, w chronologicznym układzie i wykonane z autentycznych materiałów używanych do budowy dróg.

Po drodze zajeżdżamy do wsi Gawłuszowice, gdzie mamy przyjemność podziwiać 800 letni zabytkowy kościółek. Gawłuszowicka świątynia zaliczana jest do największych drewnianych kościołów w Polsce. Kościół jest drewniany, o konstrukcji zrębowej, z zamkniętym trójbocznie prezbiterium i przylegającą do niego zakrystią, otoczony otwartymi „sobotami” z wiszorami wspartymi na profilowanych słupach.

Kościół św. Wojciecha w Gawłuszowicach
Kościół św. Wojciecha w Gawłuszowicach

Następnie udajemy się do Baranowa Sandomierskiego, gdzie zwiedzamy park wokół zamku z przepięknymi fontannami, zajadamy się znowu lodami w zamkowej restauracji (musimy w końcu uzupełnić kalorie 🤪) delektując się piękną panoramą ogrodu. Wstęp na teren parku kosztuje 2 złote ( zabrania się poruszania rowerami po alejkach parkowych…)

Niestety nie ma możliwości zwiedzania wnętrza zamku, ponieważ właśnie odbywa się tam uroczystość weselna, z tego też powodu nie dysponuje żadnymi zdjęciami z arkadowego dziedzińca zamku oraz jego historycznych wnętrz 🙁

Zamek w Baranowie Sandomierskim
Zamek w Baranowie Sandomierskim

Po drodze do Sandomierza przejeżdżamy wzdłuż Jeziora Tarnobrzeskiego, powstałego w miejscu zamkniętej odkrywkowej kopalni siarki w Tarnobrzegu. Cały zbiornik wraz z okolicznymi terenami domyślnie ma pełnić funkcje rozrywkowo-rekreacyjne – kąpiel, żegluga, windsurfing, kitesurfing, imprezy, festiwale itp. Na miejscu można wypożyczyć sprzęt wodny, a nawet ponurkować do głębokości 45 metrów. Jezioro Tarnobrzeskie wyróżnia najdłuższa śródlądowa piaszczysta plaża w Polsce o długości 3,2 km z wyprofilowanym zejściem do wody.

Jezioro Tarnobrzeskie

W Sandomierzu meldujemy się o 18:30, po przywitaniu z gospodarzem udajemy się biegusiem na zwiedzanie miasteczka. Niestety wszystkie atrakcje (Podziemna Trasa Turystyczna, Brama Opatowska, Muzeum Ojca Mateusza 🤪) już pozamykane.

Meldujemy się na kolacje i razem z moim przyjacielem Jędrkiem przy browarku i bajglu omawiamy dzień, który właśnie minął. Po kolacyjce spacer po starówce i wizyta na zamku…

To był fajny dzionek 🙂

0 komentarzy

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Archiwum 2019 | Bajkiem Po Polsce - […] Zalipie – Sandomierz, czyli w drodze na herbatkę do ojca Mateusza […]

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *