Częstochowa – Ogrodzieniec, czyli baśniowym szlakiem „Orlich Gniazd”

utworzone przez 2020/10/17Jura Krakowsko - Częstochowska, Małopolskie, Śląskie1 komentarz

DATA WYPRAWY:

18 czerwca 2020 ROKU

Opis trasy

Częstochowa – Olsztyn / Ostrężnik /Żarki / Mirów / Bobolice / Bąkowiec – Ogrodzieniec

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy

Długość trasy: 82,9 km
Czas przejazdu: 04:45:19 h
Kalorie: 1987 kcal
Różnica wzniesień: 1025 m

Szczegóły trasy

Częstochowa budzi nas pięknym słońcem. Szybkie przygotowania do drogi i ruszamy na szlak, dziś czeka nas wiele ciekawych miejsc, które musimy zobaczyć.

Zanim jednak opuścimy jasnogórskie wzgórze, jeszcze raz udajemy się przed obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Mimo panującej pandemii przed Maryjnym ołtarzem jak zawsze gromadzą się liczne grupy pątników składających swoje prośby.

Aby lepiej poznać to szczególne dla nas miejsce o oprowadzenie prosimy siostrę zakonną, która jest przewodnikiem po częstochowskim sanktuarium.

Zwiedzanie rozpoczynamy na głównym dziedzińcu. Poznajemy tu historię powstania klasztoru oraz zakonu Paulinów, którzy po dziś dzień sprawują nad nim swoją opiekę.

Początki sanktuarium sięgają drugiej połowy XIV w., kiedy książę Władysław Opolczyk sprowadził z Węgier, w 1382 roku, do Częstochowy paulinów, którzy na wapiennym wzgórzu wybudowali klasztor. Pierwsi pielgrzymi zaczęli tu przybywać już XV w. Na przestrzeni dziejów modlili się tu papieże, królowie, arystokraci, mężowie stanu oraz przedstawiciele wszystkich warstw społecznych. Spacerując klasztornymi uliczkami Siostra opisuje nam barwną historię wielkich wydarzeń jakich była świadkiem Jasna Góra, jak np. słynna obrona przed Szwedami w XVII w. czy Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego w 1956 roku.

Z dziedzińca udajemy się do klasztornego kościoła pw. św. Krzyża i Wniebowzięcia Matki Bożej, który od 1906 r. nosi tytuł bazyliki. Jego barokowe wnętrze zachwyca swoim pięknem. Ściany zdobią bogate dekoracje sztukatorskie i malarskie, a sklepienie pokrywa fresk z końca XVII w.

Z Bazyliki przechodzimy bezpośrednio do kaplicy Cudownego Obrazu. To tu znajduje się najcenniejszy skarb Jasnej Góry – Obraz Matki Bożej Częstochowskiej.
Jak się dowiadujemy dzieło to posiada cechy ikony określane mianem Hodegetrii czyli „Tej, która wskazuje drogę”.

Według legendy Obraz namalował Św. Łukasz Ewangelista na drewnie pochodzącym ze stołu Najświętszej Rodziny. Później został on przewieziony do Konstantynopola, skąd książę ruski Lew urzeczony jego pięknością, przewiózł go na Ruś. Tutaj obraz zasłynął cudami, a nowy zarządca Rusi – Władysław Opolczyk przewiózł dzieło do Opola.
Z przewozem też związana jest legenda, która mówi, jakoby konie nie chciały ruszyć z miejsca dotąd, póki Opolczyk nie złożył ślubowania, iż w miejscu złożenia obrazu wybuduje kościół na chwałę Boga i Błogosławionej Maryi Panny i Wszystkich Świętych oraz ufunduje klasztor dla Paulinów. Tak oto Święty Obraz znalazł się w Częstochowie, gdzie zasłynął licznymi cudami i łaskami.
Wnętrze kaplicy wypełniają liczne wota: kule ozdrowieńców, biżuteria, tabliczki wotywne pozostawione przez pątników za doznane łaski.

Idąc dalej udajemy się szerokimi schodami nad kaplice Cudownego Obrazu do wczesnośredniowiecznej Sali Rycerskiej. Jest to rozległa komnata z pięknymi, XVII wiecznymi sklepieniami, gdzie podziwiać możemy obrazy ukazujące długie dzieje klasztoru oraz polskie sztandary.  

Obok Sali Rycerskiej znajduje się wspaniały i przejmujący cykl obrazów zatytułowany  „Jasnogórska Golgota”, autorstwa Jerzego Dudy Gracza, który stał się jego darem wotywnym.

Będąc na chórze nad jasnogórską kaplicą, mamy niebywałą okazję uczestniczyć w codziennym  zasłonięciu obrazu Matki Bożej przy fanfarach klasztornej orkiestry.

Ostatnim punktem zwiedzania sanktuarium są mury obronne Jasnej Góry. W bastionie św. Rocha znajduje się Skarbiec Pamięci Narodu. Zgromadzono tu militaria, które trafiły do klasztoru jako wojenne wota podarowane przez polskich królów. W innych salach prezentowana jest historia walki Polaków o niepodległość. W skarbcowych gablotach umieszczono także liczne ornaty, monstrancje czy naczynia liturgiczne podarowane przez kolejnych papieży.

Po zwiedzeniu Jasnej Góry czas pożegnać się z Częstochową i wyruszyć w dalszą drogę.

Przed nami jurajski szlak „Orlich Gniazd”. Ta malownicza trasa to łańcuch średniowiecznych warowni biegnących od Częstochowy do Krakowa, założonych przez Kazimierza Wielkiego dla ochrony niespokojnego pogranicza ówczesnej Polski z Królestwem Czech i Śląska

Zamek Olsztyn

Pierwszą warownią na orlim szlaku jest zamek w Olsztynie. Nazwa miejscowości wywodzi się z niemieckiego Hohlstein, dosłownie oznaczającego dziurawy kamień.
W średniowieczu była to jedna z największych polskich warowni. Budowniczowie doskonale wykorzystali naturalne walory obronne skały dodatkowo doklejając do nich wysokie mury.
Zamek został zniszczony podczas szwedzkich najazdów w 1656r. Obecnie warownia stanowi trwałą ruinę. Pomimo to, wśród otaczających skał i swojej wielkości tworzy on niezapomniany widok.

Jadąc dalej docieramy do ukrytego w lesie nieczynnego już kamieniołomu Kielniki. Wśród porozbijanych skał odnajdujemy pierwszą na naszej drodze jaskinie. Zadziwia nas, że mimo parnego dnia bije z niej przenikliwy chłód.

W pobliżu miejscowości Ostrężnik odnajdujemy w lesie kolejne ruiny XV wiecznego zamku. Obecnie jedyne co pozostało z warowni, to skała, na której była zbudowana fortyfikacja. W skale, na której wzniesiono zamek, znajduje się Jaskinia Ostrężnicka z korytarzami o długości ok. 90 metrów. Legenda głosi, że zostali w niej zasypani rabusie wraz ze swoimi łupami.

Jadąc leśną drogą docieramy do niewielkiej miejscowości Żarki. To malownicze miasteczko w swojej historii splatało dzieje dwóch kultur, polskiej i żydowskiej. W skutek wojennego holokaustu w Żarkach nie ma obecnie ludności pochodzenia żydowskiego. Odnaleźć można jednak liczne zabytki związane z ich religią.
Obok ulicy Polnej zatrzymujemy się przy jednym z największych i najciekawszych jurajskich cmentarzy żydowskich. Założony w 1821 r. w kirkut rozciąga się – na powierzchni 1,5 ha. Znajduje się tu malowniczo położonych ok. 1100 macew – wiele w całości, inne we fragmentach.  

Trzymając się Rowerowego Szlaku Orlich Gniazd, wśród pól, asfaltową ścieżką docieramy do dwóch leżących nieopodal siebie zamków w Mirowie i Bobolicach.
Te fantastyczne, bliźniacze warownie, oddalone są od siebie na ok. 1,5km, a wybudowano je na dwóch krańcach skalnej grzędy. Podobnie jak zamek w Olsztynie, warownie zostały zniszczone przez Szwedów w XVII w.
Obydwie fortyfikacje są obecnie remontowane. Mirów zyska postać tzw. trwałej ruiny, a Zamek w Bobolicach za sprawą prywatnego właściciela został odbudowany. Nie jest to wierna rekonstrukcja ponieważ nie zachowały się żadne plany czy wizerunki autentycznej warowni. W zamku mieści się obecnie hotel, a część wnętrz została udostępniona zwiedzającym. Jednak przez panującą pandemię nie mogliśmy wejść do środka.   

Ostatnim Orlim Gniazdem na naszej dzisiejszej trasie jest zamek „Bąkowiec” w Morsku. Ukryty na wzgórzu w wapiennej skale, powstał najprawdopodobniej w XIV wieku. W 1927 roku wzgórze wraz z ruinami zamku kupił architekt Witold Czeczott, który w latach 1929-1933 wykorzystując resztki murów obronnych, wybudował tu dla siebie willę.

Do naszego noclegu u podnóża zamku w Ogrodzieńcu docieramy o zachodzie słońca.
Kolacja z niesamowitym widokiem na podświetloną twierdzę kończy naszą dzisiejszą, bajeczną podróż.

1 komentarz

  1. Gosia

    Brawo Grzesiu świetna relacja, czekam na jakieś wpadki z wyprawy, podziwiam Wasz zapał do pedałowania i zazdroszczę widoków. Pozdrawiam

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *