Brześć – Długi Bród, czyli jak Gruby bierze się za pedałowanie 😉

utworzone przez 2020/04/19Lubelskie, Podlasie, Podlaskie, Polesie0 komentarzy

DATA WYPRAWY:

3 LIPIEC 2019 ROKU

Opis trasy

Brześć – Terespol / Janów Podlaski / Niemirów / Zaburze-Mielnik / Zubacze – Długi Bród

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy

Długość trasy: 119,90 km
Czas przejazdu: 05:30:47 h
Kalorie: 2096 kcal
Różnica wzniesień: 569 m

Szczegóły trasy

Godzina 07:30 pobudka, jemy śniadanko zamówione w hotelu i wyruszamy na miasto.

Naszym celem jest Muzeum Obrony Twierdzy Brzeskiej, ze względu na ograniczony czas musieliśmy wybrać spośród kilku ciekawych miejsc i zdecydowaliśmy się zwiedzić właśnie tą atrakcje turystyczną. Za przewodnika służy nam koniec języka, po kilkukilometrowym spacerze docieramy do miejsca docelowego. Podchodząc do głównego wejścia Twierdzy Brześć już wiemy z jakim rodzajem narracji historycznej przyjdzie nam się zmierzyć. Brama to wylana na początku lat 70-tych olbrzymia bryła betonu z wejściem w kształcie pięcioramiennej gwiazdy. Monumentalny beton przytłacza a gwiazda wraz z podchodzeniem bliżej wejścia zmienia swoje kształty odsłaniając w oddali właściwy teren twierdzy.

Brama wejściowa Muzeum Obrony Twierdzy Brzeskiej

Twierdza Brzeska jest to zespół fortyfikacji przy ujściu rzeki Muchawiec do Bugu, wzniesionych przez Imperium Rosyjskie w latach 1833-42. Strategiczna lokalizacja twierdzy postawiła ją w centrum kluczowych wydarzeń historycznych, które rzutowały na jej kształt i kierunki rozwoju. Warto wspomnieć, że twierdza Brzeska wznosi się na dawnym terenie starego miasta, które pod tą militarną inwestycję wyburzono. Decyzja ta podjęta została przez cara Rosji Mikołaja I jako element represji na Polakach za wywołanie Powstania Listopadowego w 1830 roku.

Plan Muzeum Obrony Twierdzy Brzeskiej

Do naszych czasów zachował się historyczny układ przestrzenny twierdzy, większość umocnień ziemnych z bastionami, rawelinami i fosami oraz część bram zewnętrznych i wewnętrznych. Pozostałości twierdzy stanowią dziś muzeum upamiętniające obronę w 1941 roku.

Centralnym punktem olbrzymiego założenia artystycznego była imponujących rozmiarów wylana z betonu rzeźba rannego żołnierza. Wysoka na kilka pięter bryła z wykrzywioną od bólu twarzą rannego żołnierza robi piorunujące wrażenie.

Pomnik rannego żołnierza w Twierdzy Brześć

W samym sercu twierdzy znajduje się wystawa sprzętu wojskowego (czołgi, artyleria). Na czołgi można wchodzić i robić sobie zdjęcia, inne muzea wojskowe powinny się uczyć takiego podejścia.

Pomnik Zasłużonym Twierdzy Brzeskiej, czyli 4000 м3 betonu w jednym miejscu. Olbrzymi pomnik, widoczny z najdalszych krańców niemałej twierdzy, miał podkreślać radziecką potęgę. Wysoki na ponad 30 metrów, jest najważniejszym miejscem obronnego kompleksu. Przed nim każde z miast – bohaterów ma swoją małą mogiłę przyozdobioną wieńcem sztucznych kwiatów. W betonowej niecce płonie wieczny ogień, upamiętniający poległych obrońców twierdzy.

To tutaj każdego roku odbywają się centralne uroczystości 22 czerwca. Nadal młodzież szkolna trzyma wartę a młode pary składają wiązanki kwiatów. Pamięć o bohaterstwie żołnierzy sowieckich jest niezachwiana.

Zmiana warty pod Pomnikiem Zasłużonym Twierdzy Brzeskiej

Na dziedzińcu cytadeli znajduje się Sobór św. Mikołaja, wzniesiona w latach 1860-79 w stylu rosyjsko-bizantyjskim według projektu D. Grimma na miejscu dawnego klasztoru augustianów. W latach dwudziestych XX wieku przebudowano ją na kościół garnizonowy pod wezwaniem Świętego Kazimierza. Wnętrza zdobiły oryginalne freski przedstawiające największe zwycięstwa polskiego oręża, między innymi Wiktorię Wiedeńską i Cud nad Wisłą. Po zajęciu twierdzy przez wojska radzieckie w 1939 roku, świątynia służyła za klub oficerski; zniszczona w 1941 roku, stała w ruinie do 1994 roku. Obecnie wróciła do pierwotnej funkcji; podczas odbudowy zrekonstruowano pierwotny, XIX wieczny wygląd.

Sobór św. Mikołaja w Twierdzy Brzeskiej (film autorstwa Pani Ewy Tracz)

Na koniec zwiedzamy Muzeum Obrony Twierdzy Brzeskiej, bardzo ciekawą ekspozycję prezentującą „ich” punkt widzenia na historię. Część ekspozycji poświęcona jest także polskiej obecności na tych terenach, w tym obronie bastionu przez Polaków w 1939 roku. Miejsce bardzo ciekawe i godne polecenia, jedynym mankamentem jest brak informacji pod eksponatami w języku angielskim, który odbieram jako lekceważenie zagranicznych turystów 🙁

Udajemy się spacerkiem na dworzec, po drodze mijamy Muzeum Techniki Kolejowej w zlokalizowane przy ul. Maszerowa 2. Muzeum kolejnictwa otwarte zostało 15 maja 2002 jako pierwsze muzeum pod gołym niebem na Białorusi. W ekspozycji znajdują się 63 sprawne eksponaty, z czego część wykorzystywana jest w celach turystycznych.

Muzeum Techniki Kolejowej w Brześciu

Idziemy w kierunku dworca autobusowego aleją Gogola, gdzie za dnia mamy okazję spotkać latarnika 😉

Kolejny przystanek podczas naszego spaceru to Plac Lenina, gdzie znajduje się piękna fontanna. Dobre miejsce na krótki odpoczynek, zrobienie zdjęcia lub spacery po pobliskim parku. Wieczorem fontanna jest oświetlona różnymi światłami.

Fontanna na Placu Lenina w Brześciu

Około godziny 12:00 docieramy na dworzec autobusowy i dokonujemy zakupu biletów (przy zakupie w kasie biletowej konieczne jest okazanie paszportu i pozwolenia na wjazd na teren Białorusi). Na przystanku autobusowym znowu zagadują do nas białorusinki, tym razem prosząc o wywiezienie z kraju pewnej sumki pieniędzy. Negatywnie nastawieni do tematu po wczorajszych doświadczeniach odmawiamy im. Autobus wyjeżdża z dworca o 12:30, podróż ponownie trwa około 2,5 godziny.

Przychodzimy na Urząd Pocztowy odebrać nasze jednoślady. Po krótkiej, ale bardzo miłej rozmowie z Panią Naczelnik, udajemy się na zaplecze gdzie czeka nas niemiła niespodzianka 🙁 mój rower ma tzw. „kapcia” i czeka nas wymiana dętki w przednim kole.

Mocno spóźnieni około godziny 16:00 wyjeżdżamy z Terespola, po przeanalizowaniu trasy decydujemy się ją maksymalnie skrócić 🤔 Pędzimy ile sił w nogach, aby dotrzeć do miejsca noclegu jeszcze za dnia… Czeka nas dzisiejszego dnia trasa 120 km, także łatwo nie będzie.

To bardzo deprymujące uczucie mijać tyle ciekawych obiektów i nie mieć czasu na ich zwiedzanie. Mam tylko nadzieję, że coś takiego już nigdy mnie nie spotka…

Na trasie Terespol – Janów Podlaski poruszamy się DW 698, na szczęście jak na drogę wojewódzką jest stosunkowo małe natężenie ruchu. Za miejscowością Janów Podlaski obieramy kierunek wzdłuż rzeki Bug, aby drogami gminnymi dojechać do przeprawy promowej w Niemirowie. Po drodze mijamy prace miejscowych artystów wykonane w drewnie, nie byłbym sobą gdybym nie zrobił chociaż kilka fotek 😉

Dojeżdżamy do Niemirowa, gdzie promem zamierzamy się przedostać na druga stronę rzeki Bug. Niestety, jak się okazuje na miejscu, prom nie kursuje ze względu na zbyt niski stan wody 🙁 następna przeprawa promowa znajduje się w miejscowości Zaburze położonej 15 km dalej.

Przeprawa promowa Niemirów – Gnojno

Po chwili przerwy i naładowaniu akumulatorów batonikami musli ruszamy w dalszą drogę 🚴🏻‍♂️ 🚴🏻‍♂️ W międzyczasie kontaktujemy się z gospodarzem kolejnego noclegu i informujemy, ze będziemy około 21:30-22:00.

Nawigując za pomocą map google dojeżdżamy wreszcie do przeprawy promowej Zaburze – Mielnik, gdzie przeprawiamy się na drugą stronę rzeki Bug. Jest to chyba jedyny moment tego dnia, kiedy mamy czas na złapanie oddechu i spokojną analizę dalszej trasy.

Przeprawa promowa Zaburze – Mielnik
Przeprawa promowa Zaburze – Mielnik

Na drugim brzegu, w miejscowości Mielnik -na skrzyżowaniu ulic Mostowa i Zamiejska, naszym oczom ukazuje się moim zdaniem najpiękniejsza kapliczka przydrożna w tym regionie.

Kapliczka przydrożna w miejscowości Mielnik

Pokonujemy kolejne kilometry jadąc przez tereny leśne, po drodze mijając małe, wyludnione wioseczki. W miejscowości Zubacze, przy trasie naszego przejazdu, wyłania się Cerkiew Opieki Matki Bożej. Architekturą nawiązuje do lokalnego budownictwa ludowego. Budowla wzniesiona została na planie krzyża łacińskiego. W pobliżu cerkwi zlokalizowana jest zabytkowa, drewniana dzwonnica. We wsi znajduje się również ciekawy, charakterystyczny dla prawosławia cmentarz.

Cerkiew Opieki Matki Bożej w Zubaczach

Przyjeżdżamy późnym wieczorem, jemy kolacje przygotowana przez przemiła Panią Tamarę (pychotka naleśniki ze szpinakiem oraz twarogiem i świeżo zebranymi jagodami 😋). Do około 24:00 ucinamy sobie pogawędkę z Panią Tamarą, my opowiadamy o naszych przygodach z tej wyprawy, ona o swoim wyjeździe do rodziny w miejscowości Omsk na Syberii. Mam wrażenie, że moglibyśmy tak przegadać całą noc. Trzeba jednak pamiętać, że przed nami kolejny dzień wyprawy i kolejne wyzwania…

Jestem zajechany po tym dniu jak koń po westernie 🐴😜

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *