Gołdap – Korsze, czyli Grubego poszukiwania Bursztynowej Komnaty…

utworzone przez 2021/01/31Mazury, Promowane, Warmińsko-Mazurskie0 komentarzy

DZIEŃ WYPRAWY:

7 lipca 2019 roku

Opis trasy:

Gołdap – Węgorzewo /Sztynort / Mamerki / Parys – Korsze

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy:

Długość trasy: 118,84 km
Czas przejazdu: 06:08:40 h
Kalorie: 1916 kcal
Różnica wzniesień: 594 m

Szczegóły trasy:

To już ostatni etap naszej tegorocznej wycieczki, jak to mówią wszystko co dobre szybko się kończy 🙁 Dzień rozpoczynamy na gołdapskim rynku, na którym dominuje zabudowa współczesna. W latach 2011-2012 rynek przeszedł gruntowną rewitalizację. W części parkowej wycięto chore drzewa, oczyszczono oczko wodne, zamontowano fontannę, wybrukowano alejki, ustawiono ławki i siłownię na świeżym powietrzu. W drugiej części Rynku znajduje się pomnik Niepodległości stojący naprzeciwko miejskiego Magistratu oraz zegar słoneczny.

Około godziny 08:00 ruszamy w kierunku Węgorzewa, droga przez około 50 km biegnie na starych nasypach kolejowych równolegle do DW650. Ukształtowanie terenu płaskie, a droga dobrze utwardzona, także pierwsze km mijają dosyć szybko.

Po dotarciu do Węgorzewa udajemy się na spacer bulwarem Loir et Cher wzdłuż rzeki Węgorapa. Zatrzymujemy się na chwilę w porcie Keja i po krótkim posiłku udajemy się w dalszą drogę.

Port Keja w Węgorzewie

Przez kilka kolejnych kilometrów jedziemy DK63, na obrzeżach miasta udajemy się na Cmentarz Żołnierzy Radzieckich poległych w walce o wyzwolenie Węgorzewa. W centralnej części nekropoli na Górze Konopka stoi pomnik poświęcony pamięci 318 żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli w walkach niemiecko-sowieckich w styczniu 1945 roku.

W miejscowości Ogonki skręcamy w prawo i drogą lokalną pomiędzy jeziorami Dargin i Kirsajty dojeżdżamy do osady Sztynort. Pogoda diametralnie się zmienia, ciężkie kłębiaste chmury niestety nie zapowiadają nic dobrego. Prognoza pogody w telefonie niestety potwierdza to co obserwujemy na niebie, zapowiada się ulewny deszcz.

Główną atrakcją dzisiejszego dnia są Mamerki – Kwatera Główna Niemieckich Wojsk Lądowych w czasie II Wojny Światowej. Do Mamerek dojeżdżamy w strugach deszczu, pozostawiamy rowery przy kasach biletowych i udajemy się na zwiedzanie muzeum.

Jest to jedyne w Europie muzeum poświęcone frontowi wschodniemu. Na jego terenie znajduje się aż 30 niezniszczonych bunkrów, ponad 1000 m2 ekspozycji oraz wieża widokowa o wysokości 38m. Bunkry znajdujące się w muzeum zachowały się w stanie nienaruszonym.

Naszą wizytę rozpoczynamy od zwiedzenia dwóch bunkrów, w których mieściło się Centrum Dowodzenia i Łączności. To właśnie tam odbierano meldunki z frontu i decydowano o kolejnych krokach.

Po zwiedzeniu bunkra 28 przechodzimy oświetlonym 30 metrowym podziemnym tunelem do bunkra 30, gdzie czeka nas niepowtarzalna okazja na spotkanie samego Hitlera.

W muzeum znajduje się największa na świecie makieta bitwy pod Kurskiem (24 m2) oraz makieta bitwy o Stalingrad (16 m2).

Kolejną atrakcją na trasie zwiedzania kompleksu bunkrów jest replika okrętu podwodnego U-Boot (25 m długości), gdzie można zobaczyć wnętrza i elementy wyposażenia takich pomieszczeń jak torpedownia, maszynownia oraz kajuty żołnierzy niemieckich. Te niemieckie okręty podwodne, według niepotwierdzonych teorii, miały być produkowane i remontowane w stoczni na Mazurach.

w Mamerkach zobaczyć można także replikę Bursztynowej Komnaty. Słynna komnata poszukiwana jest od kilkudziesięciu lat. Bezowocnie. Bursztynowa Komnata, sala wyłożona sześcioma tonami bursztynu i mozaikami, powstała w Niemczech na zamówienie króla Prus Fryderyka Wilhelma I. To niezwykłe arcydzieło król podarował w 1716 r. rosyjskiemu carowi Piotrowi I Wielkiemu. Zrabowana w 1941 r. przez Niemców, do końca wojny była przechowywana w Królewcu. Stamtąd, w 1945 r. wywiozły ją wycofujące się przed Armią Czerwoną wojska niemieckie. Wtedy też po Bursztynowej Komnacie zaginął wszelki ślad.

Popularną atrakcją kompleksu jest wysoka na 38 metrów wieża widokowa, ze szczytu której rozpościera się widok na jezioro Mamry. Do pokonania mieliśmy około 200 schodów, ale to nie one stanowiły największy problem. Tego dnia opady deszczu i silny wiatr dodawał dreszczyku emocji podczas wchodzenia na najwyższą kondygnację wieży. Część turystów (szczególnie płeć piękna) odczuwała mocny dyskomfort z powodu silnych drgań, w które wprawiana była wieża podczas dowolnego ruchu. Stojąc na tarasie widokowym można było odczuć kroki innych turystów wchodzących właśnie na wieżę.

Jedną z największych atrakcji Mamerek jest możliwość wejścia do dwóch tzw. bunkrów gigantów, które znajdują się w oddalonej o kilkaset metrów strefie Quelle. Schrony te przetrwały w dobrym stanie i możemy przejść przez ich ciemne korytarze oraz zajrzeć do wewnętrznych komnat. Oprócz bunkrów gigantów możliwe do odwiedzenia są także 3 standardowe schrony. Przed każdym z obiektów umieszczono tablicę z podstawowymi informacjami.

W momencie kiedy opuszczamy muzeum zaczyna padać deszcz, wzmaga się także bardzo silny wiatr 🙁 Udaje Nam się jeszcze przejechać około 50 km, ale kompletnie przemoknięci (dosłownie brak suchej nitki na naszych ubraniach) korzystamy w koła ratunkowego i wykonujemy „telefon do przyjaciela”. Pozostaje pewien niedosyt, ponieważ dzisiejszy dzień przejechany był „na skróty” i ze względu na pogodę zmuszeni byliśmy odpuścić kilka zaplanowanych atrakcji. Ich zwiedzanie pozostawimy sobie na kolejne wyprawy rowerowe…

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *