Starogard Gdański, czyli wycieczka z Grubym po jego rodzinnym mieście…

utworzone przez 2021/03/10Kociewie, Miasto, Pomorskie, Promowane, Starogard Gdański0 komentarzy

DZIEŃ WYPRAWY:

6 marca 2021 roku

Opis trasy:

Starogard Gdański – Owidz / Szpęgawsk / Kokoszkowy / Krąg / Nowa Wieś Rzeczna / Sucumin – Starogard Gdański

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy:

Długość trasy: 50,10 km
Czas przejazdu: 08:03:25 h
Kalorie: 1948 kcal
Różnica wzniesień: 419 m

Szczegóły trasy:

Podczas dzisiejszej wycieczki rowerowej postanowiliśmy pokazać Wam miasto stołeczne Starogard Gdański, położone w malowniczej dolinie rzeki Wierzyca. Pewnie wielu z Was zada sobie pytanie: … ale jak stołeczne? Starogard Gdański jest oficjalną stolicą Kociewia, regionu etnograficzno – kulturowego na Pomorzu Gdańskim, a dla mnie osobiście moją małą ojczyzną.

Podczas zwiedzania zabytków miasta pomocne są tablice informacyjne, będące elementem Starogardzkiej Trasy Turystycznej „Korona i Krzyż”.

Starogardzka Trasa Turystyczna „Korona i Krzyż”

Dzisiejsze szwendanie się po Starogardzie Gdańskim zaczynamy przy murach Bramy Gdańskiej (Szewskiej), która jest najlepiej zachowanym obiektem gotyckiej architektury obronnej miasta. Zbudowana z czerwonej cegły, czterokondygnacyjna baszta wznosząca się na wysokość 15 m na przestrzeni wieków pełniła różne funkcje. Obecnie wraz z basztą Narożną (Książęcą) stanowi zaplecze dla ekspozycji Muzeum Ziemi Kociewskiej. W mieście zachowała się jeszcze baszta Tczewska (Młyńska), która zaadaptowana została na cele mieszkaniowe.

Nasze kroki kierujemy do Muzeum Ziemi Kociewskiej, które w ramach swojej działalności zajmuje się m.in.: pozyskiwaniem eksponatów, ich inwentaryzacją, konserwacją oraz eksponowaniem. Eksponaty są prezentowane na kilku wystawach stałych: archeologicznej, etnograficznej i historycznej, dzięki którym możemy poznać różne aspekty minionego okresu w dziejach miasta i regionu. Przyglądając się zaprezentowanym na wystawie obiektom, kolejne pokolenia muzealników i zwiedzających wciąż na nowo próbują znaleźć prawdę historyczną o kolejnych etapach życia człowieka, jego stosunku do przyrody, pracy, domu, twórczości, religii, obrzędu i do drugiej osoby.

Muzeum Ziemi Kociewskiej to idealne miejsce, zarówno dla turystów jak i mieszkańców, chcących poznać historię miasta Starogard Gdański oraz okolicznych wsi i miasteczek, a także odbyć wycieczkę w czasie dzięki prezentowanym eksponatom i zdjęciom.

Ostatnim etapem zwiedzania jest wystawa czasowa “Skąd to? Historia artykułów codziennego użytku”, znajdująca się w budynku ratusza miejskiego, zaledwie kilkaset metrów od siedziby głównej muzeum. Wystawa adresowana jest do najmłodszego pokolenia, ale starsza młodzież również znajdzie wiele ciekawych eksponatów. Nie ukrywam, że wśród tych wszystkich „antyków” znalazłem kilka rzeczy, które przywołały w mojej pamięci obrazki z dzieciństwa oraz wczesnej młodości.

Starogardzki rynek wyznaczony kwadratem 107×107 m – zachował swój średniowieczny układ przestrzenny, ale po wielkim pożarze miasta w 1792 roku jego zabudowa otrzymała już charakter współczesny, chociaż przetrwały jeszcze do dziś gotyckie podpiwniczenia domów i ślady dawnych przedproży. Stojący pośrodku Ratusz – wielokrotnie przebudowywany – posadowiony jest na średniowiecznych fundamentach i jak głosi tradycja, dzięki podziemnym korytarzom i lochom ma połączenie z nieodkrytymi jeszcze tajemnymi przejściami poza mury miejskie. Umieszczona na szczycie chorągiewka wskazuje rok 1339, kiedy miasto otrzymało swój herb.

W 2019 roku na starogardzkim rynku pojawiła się seria plakatów poświęconych naszemu miastu. Ich autorką jest Pani Martyna Pazera, uznana graficzka i plakacistka, która mieszka i tworzy w stolicy Kociewia. Autorka bloga Pazera Projektuje zaprojektowała i powiesiła plakaty na płocie, żeby ludzie na chwilę zwolnili i zobaczyli Miasto Starogard z jej perspektywy. Mnie osobiście projekt zainteresował, jeżeli Ciebie także to odsyłam do bloga autorki (https://pazeraprojektuje.pl/category/legendy-miejskie/).

Na rynku znajdują się dwie średniowieczne fary, my postanowiliśmy zwiedzić wnętrza kościoła p.w. św. Mateusza, który jest najstarszym i najcenniejszym zabytkiem średniowiecznej architektury i cenną skarbnicą sztuki sakralnej. Jego budowę rozpoczęto po osiedleniu się rycerzy zakonu krzyżackiego na lewym brzegu Wierzycy, a było to około 1305 roku. Natychmiast przystąpili oni od obwarowania osady i wzniesienia w obrębie murów obronnych gotyckiej świątyni o bazylikowym układzie architektonicznym. Do najcenniejszych zabytków kościoła należy wielki fresk (42 m2) przedstawiający scenę Sadu Ostatecznego (XV w.), to średniowieczne malowidło, odkryte dopiero po II wojnie światowej, stanowi jeden z nielicznych na tym terenie przykładów zachowanych polichromii. Zasadniczo obecne wyposażenie kościoła pochodzi głównie z późniejszego okresu i reprezentuje sztukę baroku i rokoka, jednakże zachowały się także nieliczne dzieła snycerki gotyckiej. Naszą uwagę zwraca rokokowa ambona u zbiegu prezbiterium i korpusu nawowego, o efektownym wystroju, którą dekoruje wysmukły baldachim z ażurowym prześwitem, zwieńczony postacią siedzącego aniołka pośród obłoków.

Opuszczamy starogardzki rynek i udajemy się na stadion miejski im. Kazimierza Deyny. To w Starogardzie Gdańskim urodził się, wychowywał, a następnie w klubie Włókniarz Starogard Gdański kopał „gałę”, jeden z najlepszych polskich piłkarzy w historii. Na trybunie spotkać można samego Kakę, który w koszulce Reprezentacji Polski wraz z nieodłączną piłką spogląda na murawę i dopinguje trenujących tam młodych piłkarzy. W mieście wytyczony został specjalny szlak obejmujący miejsca związane z Kazikiem: domy rodzinne przy ul. Lubichowskiej oraz ul. Grunwaldzkiej, Szkoła Podstawowa przy al. Jana Pawła II oraz boisko Zakładowego Klubu Sportowego „Włókniarz”, a także stadion na którym się właśnie znajdujemy.

Jedziemy wzdłuż ulicy Kanałowej, biegnącej równolegle do Kanału Młyńskiego, aby zatrzymać się przy Pałacu Wiechertów. Właściciel pałacu, Franciszek Wiechert, pod koniec XIX wieku nabył zespół obiektów przemysłowych, m.in. młynów zbożowych. Kilka lat później wybudował eklektyczny pałac, który został wkomponowany w istniejący już kompleks budynków z bramą wjazdową naśladującą antyczny łuk triumfalny. Obiekt wyróżnia się na tle architektury miasta wyjątkowo bogatą dekoracją elewacji frontowych, jego fasada jest fantazyjnie zdobiona postaciami, zwierzętami i elementami typowymi dla antyku. Jako ciekawostkę dodam, że w F.Wiechert w 1930 roku opatentował wypiek szczególnie zdrowego chleba razowego nazywanego „Pumpernickel”.

Ze Starogardem Gdańskim historycznie związany jest 2. Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich, dla którego od 1926 roku stolica Kociewia wybrana została jako główna siedziba. Od 2006 r. działa w mieście Stowarzyszenie Szwadron 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich. W 2016 roku w dawnej siedzibie pułku otwarto Muzeum 2. Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, poświęcone legendarnym polskim kawalerzystom.

Stowarzyszenie kontynuuje tradycje i barwy 2 Pułku Szwoleżerów, uczestnicząc m.in. w corocznych obchodach święta pułku. Święto pułkowe było zawsze okazją do manifestowania polskości Kociewia i całego Pomorza. W latach 1927, 1929 i 1934 do Starogardu przyjeżdżał prezydent RP Ignacy Mościcki. W muzeum odtworzono Salę Prezydencką im. prof. Ignacego Mościckiego i Salę Generalską im. gen. dyw. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Aby przywrócić duszę pomieszczeniom wyposażono je w stylowe meble, a na ścianach w sali prezydenckiej jak niegdyś zawisły obrazy wybitnych dowódców Pułku.

Wchodzimy na I piętro budynku, na ścianach klatki schodowej zawieszono zdjęcia i obrazy kawalerzystów. Z relacji przewodnika dowiadujemy się, że obrazy są oryginalne i zostały pozyskane jako eksponaty podczas rozbiórki pewnej miejscowej altanki.

Muzeum 2. Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich w Starogardzie Gdańskim

Z racji naszej pasji do jednośladów naszą uwagę przykuwa replika roweru, który służył jako środek lokomocji dla starogardzkiego plutonu cyklistów. Cykliści w armii używali wojskowego roweru, który posiadał wzmocnioną ramę, uchwyty na karabin i solidny bagażnik. Do bagażnika, zgodnie z przedwojennymi regulaminami mocowano wojskowy płaszcz, chlebak z osobistymi rzeczami, płachtę namiotową i menażkę. Rower był świetnym środkiem lokomocji dla zwiadowców – cichy, łatwy w obsłudze, którym można przemieszczać się po terenowych szlakach – dlatego służył żołnierzom do przemieszczania się i przewożenia sprzętu, natomiast walczyli oni pieszo.

Ekspozycja stała pamiątek związanych z 2 Pułkiem Szwoleżerów Rokitniańskich to kawałek pięknej, ciekawej i wzruszającej historii starogardzkich szwoleżerów, natomiast samo muzeum jest ważnym elementem wzmacniania lokalnej tożsamości, która tak wiele czerpała z tradycji kawaleryjskiej II Rzeczpospolitej, rugowanej w czasach komunistycznych rządów.

Przed nami kilka kilometrów jazdy, ulicami Kościuszki oraz Droga Owidzka dojeżdżamy do pobliskiej miejscowości Owidz, w której zlokalizowany jest zrekonstruowany wczesnośredniowieczny gród, a także jedyne w Europie Muzeum Mitologii Słowiańskiej.

Naszą wizytę rozpoczynamy od spotkania z Panem Radosławem Sawickim, pomysłodawcą i koordynatorem powstania Muzeum Mitologii Słowiańskiej w Grodzisku Owidz. Pan Radek to prawdziwy pasjonat kultury i mitologii słowiańskiej, który poprzez funkcjonowanie muzeum i organizowane lekcje muzealne pragnie popularyzować wiedzę o wierzeniach i kulturze duchowej dawnych Słowian. Muzeum, jest atrakcyjnym i niepowtarzalnym produktem turystycznym, który został laureatem kilku wartościowych nagród w tym m.in. Turystyczny Produkt Roku oraz Nagroda Marszałka Województwa Pomorskiego w kategorii Oferta Turystyczna. Przyznane wyróżnienia tylko potwierdzają wyjątkowość miejsca, w którym właśnie się znajdujemy, a liczne podziękowania potwierdzają ogromne zaangażowanie w lokalne inicjatywy kulturalno-społeczne.

Niestety wiedza o mitologii słowiańskiej nie jest tak powszechna, jak bywa to w przypadku znajomości mitologii greckiej lub rzymskiej. Muzeum w sposób nowoczesny i niebanalny przekazuje i popularyzuje wiedzę o słowiańskiej mitologii, a tym samym o naszych duchowych korzeniach. Edukacja dzieci i młodzieży wychodzi poza przyjęte konwenanse nauki w szkole – zastosowanie hologramów, technik fluorescencyjnych podczas prezentacji, multimedialnych wizualizacji oraz wiele innych – ma wyróżnić to muzeum od wszystkich innych z gablotami z napisem „NIE DOTYKAĆ EKSPONATÓW”.

Muzeum Mitologii Słowiańskiej to nie tylko sale muzealne i znajdujące się w nich eksponaty, ale także zrekonstruowany gród znajdujący się na pobliskim morenowym wzgórzu, na którym we wczesnym średniowieczu funkcjonował jeden z ważniejszych na tych ziemiach grodów obronnych. Gród poza funkcjami obronnymi pełnił również funkcje mieszkalne, zrekonstruowany gród to tylko część domostw w porównaniu do okresu jego świetności. Domostwa miały postać chałup o konstrukcji wieńcowej krytych strzechą, obecne rekonstrukcje odpowiadają rozmiarem tym oryginalnym. W środku osady istniał niezabudowany plac – majdan, miejsce spotkań ludności (narady wojenne, sądy, obwieszczanie ważnych wieści). Oprócz domostw i wieży bramnej zrekonstruowano też stołp (wieżę ostatniej obrony), jedną z wież obserwacyjnych i zagrodę dla zwierząt.

Wnętrza domostw zostały odtworzone zgodnie z ich pierwotnymi funkcjami i wyposażone w elementy użytku codziennego ich właścicieli. Jest więc chata stolarza, tkacza, kata, garncarza, hodowcy wraz z zagrodą dla zwierząt, a także wieże na które można wejść i podziwiać okolice. Możliwość wejścia do chat idealnie oddających ducha tamtych czasów oraz zobaczenia jak bardzo dawno temu żyli na naszych ziemiach ludzie to wspaniała lekcja historii.

W Grodzisku Owidz funkcjonuje Karczma Słowiańska „Na Podgrodziu”, która urzeknie Cię zapachem pysznej domowej strawy oraz smakiem rześkiego regionalnego piwa…

Na terenie obiektu Grodzisko Owidz znajduje się także wielki plac zabaw dla dzieci, które po wysłuchaniu lekcji historii na temat życia naszych przodków, będą miały okazje oddać się beztroskiej zabawie w gronie swoich rówieśników. Z racji tego, że już wyrośliśmy z tego typu zabaw, ruszamy w dalszą drogę…

Następne kilka kilometrów pokonujemy leśną drogą w kierunku DK22, aby po dojechaniu do tzw. „berlinki” skręcić w prawo i dojechać po chwili do pomnika, przed którym skręcamy w asfaltową drogę. Cmentarz w Lesie Szpęgawskim to miejsce, w którym Niemcy dokonali zbrodni wojennych na początku II Wojny Światowej. Szacuje się, że w ramach niemieckiej akcji eksterminacji ludności na Pomorzu w samym Lesie Szpęgawskim zginęło od 4000 do 7000 ludzi. W 80-tą rocznicę wybuchu wojny i tragicznych wydarzeń w lesie szpęgawskim odsłonięto monument , który przedstawia 150 betonowych słupów symbolizujących drzewa oraz ścięte pnie. Na tych drugich, niczym kręgi słojów, wyryte zostały nazwiska ofiar. Jeden słup pozostał niezapisany. Jest on symbolem ofiar, których mimo upływu lat nie udało się zidentyfikować.

Nieopodal tego miejsca znajduje się niezwykle urokliwe Jezioro Jamertal, które mało kto kojarzy z kultowym polskim filmem „Krzyżacy” Aleksandra Forda. To właśnie nad brzegiem tego jeziora wybudowano drewniany gród Spychów, w którym rezydował Jurand. Do dziś widoczne są pale wbite w dno jeziora, na których wznosiła się ta budowla. W niewielkiej odległości od jeziora znajduje się olbrzymia śródleśna łąka, na której kręcono sceny „Krzyżaków”. Na łące tej stała chata symbolizująca Bogdaniec (rodzinną miejscowość Zbyszka). Około 3 km na południowy wschód od jeziora, na polach pomiędzy Rywałdem a Kolinczem, kręcono natomiast sceny bitwy grunwaldzkiej. Pobliska Stadnina Ogierów była miejscem, gdzie filmowcy ulokowali ponad 250 koni, które brały udział w scenach batalistycznych, m.in. przy bitwie pod Grunwaldem. Jezioro Jamertal to jedno z moich ulubionych miejsc na odpoczynek podczas przejażdżek rowerowych po okolicznych lasach o każdej porze roku. Niejednokrotnie siedząc na jednym z pomostów użalałem się nad faktem, że gród nie przetrwał do obecnych czasów, ponieważ miejsce to ma ogromny potencjał turystyczny…

Następne kilka kilometrów pokonujemy leśnymi drogami, częściowo należącymi do Szlaku Joanitów, dojeżdżając do miejscowości Kokoszkowy. Zatrzymujemy się pod miejscowym kościołem, gotyckiej kamienno-ceglanej świątyni wybudowanej w XIII wieku. Nad zachodnią fasadą w wieku XVII w. wzniesiono drewnianą wieżę. Parafia została założona przez Zakon Rycerski Joannitów sprowadzonych do Starogardu Gd. przez władającego Pomorzem księcia świeckiego Grzymisława. Kościół p.w. św. Barbary w Kokoszkowach zachował się w niezmienionym kształcie od XIV w., co klasyfikuje go do grona jednego z najstarszych kościołów na Kociewiu. Dla mnie jest to miejsce szczególne, ponieważ właśnie w tym kościele 15 lat temu powiedziałem sakramentalne „TAK”.

Jako, że nasza wycieczka ma charakter stricte rowerowy, to podczas planowania trasy przejazdu nie mogło zabraknąć ścieżki rowerowej na odcinku Kręgski Młyn – Starogard Gdański. Ścieżka pieszo-rowerowa jest częścią szlaku rowerowego Starogard Gdański – Skarszewy, wybudowanego na nasypie dawnej linii kolejowej. Będzie miała także charakter trasy łącznikowej dla mającej przebiegać przez Skarszewy Subregionalnej Trasy Rowerowej, która wkomponowuje się w planowaną międzynarodową trasę wiodącą z Berlina do Tallina. Po przejechaniu kilkuset metrów docieramy do obszaru Natura 2000 i rzeki Wierzyca nad którą znajduje się ponad 100 letni most kolejowy. Na nim to zlokalizowano dwa punkty widokowe umożliwiające obserwację z wysokości ponad 12m okolicznych krajobrazów. Zlokalizowano tu wiaty stanowiące wspaniałe miejsce piknikowe. Znajdują się tu również najdłuższe schody w powiecie starogardzkim prowadzące do brzegu rzeki. Na moście zamontowano uchwyty, dzięki którym stanowi on element ścianki wspinaczkowej.

No i stało się… lądujemy w psychiatryku, na szczęście jest to wizyta o charakterze wyłącznie turystycznym 😉 Szpital Psychiatryczny w Kocborowie to jeden z największych i najstarszych w Polsce zakładów psychiatrycznych. Budynki zespołu szpitala utrzymane są w jednolitej stylistyce charakterystycznej dla Prus końca XIX wieku, nawiązującej do surowości gotyku krzyżackiego, z na ogół skromnymi elementami zdobniczymi (budynki z czerwonej cegły). Charakterystycznym krajobrazowym akcentem zespołu jest wodociągowa wieża ciśnień, która wraz z zabudowaniami szpitalnymi został wpisana do Rejestru Zabytków jako cenna pamiątka spuścizny materialno-kulturowej dawnych Prus Zachodnich.

Dla turystów, odwiedzających stolicę Kociewia pociągiem, czeka miła niespodzianka w postaci pięknie odrestaurowanego dworca kolejowego. Bez wątpienia XIX-wieczny budynek wykonany z żółtej cegły i ozdobiony ciekawym detalem to jedna z architektonicznych perełek Starogardu Gdańskiego. We wnętrzach budynku dworca PKP zachowane zostały oryginalne elementy, m.in. posadzka z heksagonalnych płytek oraz drewniany strop. W odnowionych wnętrzach zawisły reprodukcje zdjęć, zarówno starych, jak i współczesnych, których tematyka nawiązuje do historii tego miejsca.

Jedziemy w kierunku ronda Jana Wałaszewskiego (po drodze na ul. Grunwaldzkiej można zobaczyć dom, w którym mieszkał Kazimierz Deyna), a następnie ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Sikorskiego w kierunku Piekiełek. Piekiełki to część miasta obejmująca tereny wokół rzeki Wierzyca w obrębie ulic Sikorskiego i Ściegiennego. To tutaj rozpoczyna się ścieżka dydaktyczna, dzięki której pieszo bądź na rowerze można przemierzać piękny szlak wzdłuż rzeki Wierzyca. Wzdłuż szlaku ustawione zostały tablice informacyjne na temat tamtejszej flory i fauny. Na terenie ścieżki dydaktycznej znajduje się taras widokowy, z którego podziwiać można panoramę doliny rzeki Wierzyca, a także wiata z ławeczkami – idealna by wspólnie zjeść podwieczorek zabrany do piknikowego koszyka.

Po przejechaniu całej ścieżki dydaktycznej docieramy do obrzeży miejscowości Nowa Wieś Rzeczna, w której naszym celem jest zabytkowy dworek z pierwszej połowy XIX wieku. Dworek posiada ciekawe elewacje, a wewnątrz zachowała się oryginalna sala balowa (jeżeli wierzyć wujaszkowi google). Ostatnio pałac został nabyty przez prywatnego inwestora i z tego powodu dostęp do niego jest utrudniony. Z tego powodu zdjęcia zamieszczone w artykule pochodzą z mojego prywatnego archiwum, z wcześniejszych odwiedzin tego miejsca.

Jedziemy dalej drogą szutrową w kierunku Jeziora Stary Las, mijamy je wzdłuż południowej linii brzegowej i po kilkunastu minutach dojeżdżamy do miejscowości Sucumin. Bezpośrednio przy drodze DK22 znajduje się eklektyczny pałac, wzniesiony w latach 1860-1890 na fundamentach gotyckiego założenia. Łączy elementy stylu barokowego i neoklasycystycznego z wczesną secesją niemiecką. Przed II wojną światową obiekt należał do niemieckiej rodziny Wiechertów. Po wojnie pałac został znacjonalizowany i urządzono w nim mieszkania dla robotników z pobliskiego PGR. Jak można się domyślać był to początek jego upadku…

Przecinamy DK22 i jedziemy w kierunku miejscowości Sumin, gdzie zatrzymujemy się na chwilę nad miejscowym jeziorem. Chcąc ominąć „berlinkę”, na której natężenie ruchu jest jak zawsze duże, pokonujemy kolejne kilometry lokalnymi drogami szutrowym Ostatnie kilometry pokonujemy ścieżką rowerową wzdłuż gminnej drogi Lubichowo – Starogard Gdański.

Naszą wycieczkę kończymy w parku miejskim, który jest rozległą wyspą opasaną łagodnym nurtem rzeki Wierzycy. Starogard Gdański jako jedno z nielicznych miast w Polsce, może pochwalić się parkiem miejskim w samy centrum miasta. W parku znajduje się kilka osobliwości, pośród nich jedna, która splata legendę z historią miasta. To Wierzyczanka, tajemnicza nimfa wodna, pradawna opiekunka Wierzyczan – pierwszych mieszkańców naszej krainy. Miejsce to jest idealne na relaks i wypoczynek z dziećmi, a także na chwile zabawy z czworonogami (na jego terenie znajduje się ogrodzony wybieg dla psów z torem przeszkód).

Wszystkich serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojego rodzinnego miasta Starogard Gdański…

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *