Park Narodowy Bory Tucholskie

utworzone przez 2020/03/12Bory Tucholskie, Pomorskie0 komentarzy

DATA WYPRAWY

15 CZERWIEC 2019 ROKU

Opis trasy

Chojnice – Charzykowy / Małe Swornegacie / Swornegacie / Męcikał / Borsk – Starogard Gdański (Gruby)

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy

Długość trasy: 145,23 km
Czas przejazdu: 9:43:49 h
Kalorie: 2542 kcal
Różnica wzniesień: 1239 m

Opis trasy

Przed nami kolejne rowerowe wyzwanie.
Ale gdzie pojechać…? Zaczyna się więc wielodniowe studiowanie map google w celu odnalezienia inspiracji dla najbliższej rowerowej wyprawy.

Decyzja zapada !
Park Narodowy Bory Tucholskie.
Tym razem kręcić kilometry będziemy w trójkę, bo do Grubego i Chudego Grześka dołącza kolega Wiesiu. Wspólnie ustalamy trasę wycieczki, której głównym założeniem jest przeczesywanie bezkresnych lasów Parku Narodowego.

Naszą wyprawę rozpoczynamy w Chojnicach. Zbiórka o godzinie 8.00, Gruby dociera tu pociągiem, a Chudy i Wiesiu samochodem.

Dworzec kolejowy w Starogardzie Gdańskim

Zaczynamy krótkim rozjazdem po mieście i przejazdem przez Park Tysiąclecia. Pierwszy przystanek na trasie planujemy w miejscowości Charzykowy, do której docieramy jadąc ścieżką rowerową wzdłuż DW 212, za miejscowością Karolewo skręcając w prawo w drogę gminną, zgodnie ze znakiem informacyjnym.

Po dotarciu do Charzykowy kierujemy się na plażę miejską, gdzie znajduje się jeden z piękniejszych portów jachtowych w Polsce. Bliskość przyrody i urokliwe krajobrazy przyciągają nad Jezioro Charzykowskie coraz większą ilość żeglarzy, chcących miło i spokojnie spędzić czas.

Port jachtowy w Charzykowy

Dalszą trasę pokonujemy szlakiem rowerowym „Kaszubska Marszruta”. Jeszcze w miejscowości Charzykowy natrafiamy na nietuzinkową posesję przy ul. Długiej, gdzie znajduje się bardzo ciekawa galeria Pana Mariusza Janika. Autor galerii tworzy przykuwające wzrok instalacje wykonane z metalu, ekspozycję cechuje tzw. nieład artystyczny. Całe ogrodzenie oraz podwórze pokrywają tablice z hasłami rodem z PRL, co pozwala chociaż na chwilę przenieść się w tamte czasy.

Galeria Mariusza Janika w Charzykowy
Galeria Mariusza Janika w Charzykowy

Dalej droga wiedzie nas wzdłuż Jeziora Charzykowskiego dobrze utwardzoną leśną ścieżką, która idealnie wkomponowuje się w charakter okolicznych terenów leśnych.

Kaszubska Marszruta

Za miejscowością Stróżka zjeżdżamy ze szlaku, aby zatrzymać się w przepięknie położonym punkcie widokowym, umieszczonym na skarpie, z widokiem na ujście Strugi Siedmiu Jezior.

Punkt widokowy na skarpie
Widok na Jezioro Charzykowskie

Struga, wypływająca z Jeziora Ostrowitego, łączy ze sobą siedem jezior: Zielone, Jeleń, Bełczak, Główka, Płęsno, Skrzynka i Mielnica, uchodząc do Jeziora Charzykowskiego w Bachorzu. Poza jeziorami długość samego cieku wynosi zaledwie 1,9 km, a poszczególne odcinki strugi mają długość od 43 do około 400 metrów.

Cieki wodne łączące poszczególne jeziora

W miejscowości Małe Swornegacie postanawiamy zatrzymać się na poranną dawkę kofeiny oraz coś na ząb. 😉 Zupkę rybną serwowaną w miejscowej tawernie przy plaży uznaliśmy za mistrzostwo kulinarne!!! Podczas posiłku towarzyszy Nam szum fal…

Coffee time 🙂

Jezioro Charzykowskie

Ruszamy w dalszą drogę. Po minięciu wioseczki Styporc opuszczamy oficjalny szlak rowerowy, aby bocznymi drogami wzdłuż brzegu Jeziora Karsińsiego dotrzeć do miejscowości Swornegacie. Droga jaką mamy do pokonania przeznaczona jest dla rowerów mtb, dlatego na naszych trekkingach mamy spore problemy z pokonywaniem kolejnych kilometrów.

Jezioro Karsińskie

Po pokonaniu kilku kilometrów piaszczystych duktów leśnych docieramy do miejscowości Swornegacie. Niestety pierwsze wrażenie nie jest zbyt korzystne, miejscowość ta dla Wiesia i Grzesia nie przypomina tej z dawnych lat, stała się bardzo komercyjna turystycznie i gdzieś utraciła swój wioskowy charakter.

Swornegacie – widok na jezioro

Podążając dalej szlakiem rowerowym dookoła Jeziora Witoczno w miejscowości Zbrzyca napotykamy na ciekawe zabudowania letniskowe – charakterystyczne domki stanicy wodnej PTTK.

Zabudowa letniskowa nad Jeziorem Witoczno

Temperatura powietrza w południe przekracza 30 stopni, co przekłada się na hektolitry wylanego potu oraz pragnienie, którego nie da się w żaden sposób ugasić. Jesteśmy zmuszenie do coraz częstszych postojów, na których pośpiesznie szukamy chociaż skrawek cienia.

Zatrzymujemy się na dzikiej plaży w miejscowości Owink, gdzie znajduje się kilka przyczep campingowych i rozbitych namiotów. Jest to świetne miejsce na nocleg ze względu na lokalizację (z dala od zgiełku i cywilizacji) oraz krystalicznie czystą wodę Jeziora Karsińskiego.

Co się nie robi dla dobrej fotki…
Widok (z drzewa) na jezioro Karsińskie

Ruszamy dalej w drogę, aby za chwilę dotrzeć do bram Parku Narodowego Bory Tucholskie, który objęty jest ścisłą ochroną. Doznania otaczającej przyrody są nie do opisania i chyba żadne zdjęcie nie odzwierciedli tego piękna nietkniętego ludzką ręką.

Park Narodowy Bory Tucholskie
Ciek wodny w Parku Narodowym

Niestety przemierzając Park Narodowy nie da się nie zauważyć ogromu tragedii związanej z wydarzeniami z 2017 roku, kiedy to przez tereny gminy Rytel przeszedł huragan. Dostrzegamy tu jeszcze wiele zalegających drzew na leśnych duktach, co wiąże się z pokonywaniem tej trasy pieszo 🙁

Skutki huraganu z 2017 roku
Skutki huraganu z 2017 roku

Na naszej drodze staje również ciek wodny, który pokonujemy pieszo z rowerami targanymi na plecach 🙁 w wyniku czego przez godzinę czasu pokonujemy zaledwie 6 kilometrów.

Nie ma przeszkód nie do pokonania 🙂

Rozpamiętywając cały czas tamte wydarzenia po godzinie 14.00 każdy z nas nagle dostaje wiadomość sms: ALERT „Uwaga! Po południu i w nocy (15/06) bardzo silny wiatr, burze i grad. Możliwe przerwy w dostawie prądu. Nie chowaj się pod drzewami. Jeśli możesz zostań w domu.”

Opuszczamy Park Narodowy 🙁 z postanowieniem, że na pewno jeszcze kiedyś jeszcze tam wrócimy…

Ścieżka leśna w Parku Narodowym Bory Tucholskie

Dłuższą przerwę postanawiamy zrobić przy miejscowym sklepie w miejscowości Męcikał, aby uzupełnić wysuszone już bidony. Po drugiej stronie ulicy znajduje się kościół, przed bramą którego okoliczni mieszkańcy zorganizowali weselną bramą, przedstawioną w iście teatralnym stylu. Dla nas to miły czasoumilacz podczas uzupełniania płynów 🙂

Z miejscowości Męcikał jedziemy drogą szutrową równoległą do linii brzegowej Jeziora Mylof aż do zapory wodnej w Zaporze. Na horyzoncie widać pozostałości po borach sosnowych, co skłania do refleksji jak wielka jest potęga żywiołu.

To co pozostało z sosnowego boru 🙁

Tu też nasze drogi się rozchodzą, Gruby czując głód pokonania kolejnych kilometrów postanawia dalej kręcić samemu do Starogardu Gdańskiego. Jak później będzie opisywać powrót i ostatnie kilometry: …była to walka ze zmęczeniem oraz własnymi słabościami, a jednocześnie ucieczka przed nadciągającą za plecami burzą i deszczem. Dodatkowy dreszczyk emocji spowodowany był rozładowaniem się nawigacji oraz telefonu (ponad 12h użytkowania obu urządzeń). Ostatecznie jednak cała wyprawa zakończona pełnym sukcesem, na liczniku 145 km, a na twarzy uśmiech od ucha do ucha 😉

Ścieżka leśna gdzieś w Borach Tucholskich 🙂

A my, czyli Wiesiu i Chudy Grzesiu, wracamy rowerami do samochodu pozostawionego na parkinu w Chojnicach kończąc wyprawę z 75 km na liczniku.

Kraina Parku Narodowego Bory Tucholskie to miejsce przenoszące w inny wymiar. Piękne jeziora oraz niezmierzone tereny leśne dały nam niezapomniane wrażenia.
Polecamy każdemu kto jeszcze nie miał okazji odwiedzić tych przepięknych terenów północnej Polski.

PS. Załączona mapa została skorygowana pod względem błędów w nawigowaniu jakie popełnił Gruby w drodze powrotnej 😉

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *