Bory Tucholskie Tour, czyli nasz sposób na świętowanie rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja

utworzone przez 2020/07/19Bory Tucholskie, Kujawsko-Pomorskie, Pomorskie0 komentarzy

DATA WYPRAWY:

3 MAJ 2020 ROKU

Opis trasy

Osieczna – Szlachta / Krąg / Rzepiczna / Fojutowo / Woziwoda / Śliwice – Osieczna

AllTrails – kod QR

Statystyki trasy

Długość trasy: 110,72 km
Czas przejazdu: 06:07:22 h
Kalorie: 1689 kcal
Różnica wzniesień: 484 m

Szczegóły trasy

Nasza dzisiejsza wyprawa w Bory Tucholskie zaczyna się w miejscowości Osieczna. Zapowiada się udany dzień pod względem warunków pogodowych, także pełni optymizmu wyruszamy po kolejną przygodę w tym sezonie.

Dzisiejszy przejazd szlakami rowerowymi Borów Tucholskich ma być szczególny dla naszego przyjaciela Przemka, dla którego będzie to pierwsza „100” w życiu…

Kierujemy się w stronę miejscowości Szlachta, której nazwa prawdopodobnie pochodzi od przewagi ludności pochodzenia szlacheckiego, a według niepotwierdzonych źródeł od nazwiska. Osadę założyli dwaj bracia: Andrzej i Piotr Szlachcikowscy. Jest to nazwisko popularne wśród wcześniejszych i dzisiejszych mieszkańców wsi.

W miejscowości pomimo tego, że jest niewielka, znajduje się kilka ciekawych rzeczy wartych zobaczenia. Na cmentarzu parafialnym m.in. groby organizatora strajku szkolnego w Kasparusie, Jakuba Andrearczyka (patrz artykuł na naszym blogu), natomiast w pobliskim lesie miejsce upamiętniające starcie V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej Mjr „Łupaszki” z żołnierzami Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przy głównej drodze znajduje się także pomnik przyrody, ponad 300 letni dąb, a dosłownie naprzeciwko ciekawej konstrukcji rower.

Jedziemy drogą leśną do miejscowości Lipowa Tucholska, a następnie dobrej jakości asfaltem w kierunku Czerska, aby po minięciu Jeziora Długie (po lewej stronie) skręcić w drogę prowadzącą do miejscowości Krąg.

Zabytkowa wieża ciśnień w miejscowości Lipowa Tucholska

Dojeżdżamy do miejscowości Krąg, wsi borowiackiej położonej na wąskim przesmyku pomiędzy jeziorami Okrągłym i Długim. Krąg to wieś aspirująca do miana skansenu ze względu na liczne zabytkowe zabudowania drewniane. Na szczególną zainteresowanie zasługuje chata borowiaka – najstarszy domek w miejscowości, naszą uwagę zwrócił także sklep znajdujący się w centrum wsi, w którym przez szyby dojrzeliśmy wystrój i wyposażenie rodem z PRL.

Kierujemy się drogą leśną, momentami bardzo piaszczystą, w kierunku miejscowości Ostrowite, gdzie znajduje się pomnik poświęcony Ofiarom Zbrodni Hitlerowskich w latach 1939-1945.

Miejscowość położona jest nad jeziorem, udajemy się nad jego brzeg, gdzie postanawiamy zrobić sobie przerwę na śniadanko.

Następnym punktem naszej wyprawy jest Rzepiczna, typowa borowiacka wieś z licznymi drewnianymi chatami o konstrukcji zrębowej i sumikowo-łątkowej z XIX w. Do dzisiejszych czasów niestety nie zachowały się żadne chaty kryte strzechą.

Jedziemy drogą asfaltową w kierunku miejscowości Barłogi, aby dalej kontynuować jazdę wzdłuż Wielkiego Kanału Brdy do Fojutowa. Trasa rowerowa (Szlak Trzech Akweduktów) wzdłuż kanału jest malownicza, dostarcza niesamowitych wrażeń. Na zaplanowanych przystankach można zarówno odpocząć, ale także poznać ciekawostki dotyczące akweduktów, historii, jak i otaczającej przyrody Borów Tucholskich.

Docieramy do miejscowości Fojutowo, niedaleko której znajduje się unikatowy zabytek architektury hydrotechnicznej, wzorowany na antycznych rzymskich budowlach – akwedukt, będący skrzyżowaniem dwóch cieków wodnych: Czerskiej Strugi (płynącej dołem) i Wielkiego Kanału Brdy (płynącego górą). Budowla ma 75 m długości, co czyni z niej najdłuższy taki obiekt w Polsce.

Obiekt hydrotechniczny bardzo ciekawy, aczkolwiek samo umiejscowienie wieży widokowej nie jest zbyt korzystne ze względu na brak możliwości zaobserwowania z platformy widokowej efektu krzyżowania się cieków wodnych.

Jedziemy jeszcze kilka kilometrów wzdłuż kanału, a następnie skręcamy w kierunku miejscowości Woziwoda. Naszym następnym celem jest Rezerwat Przyrody „Jeziorka Kozie” z wykształconym zespołem roślinności torfowiska wysokiego. W celu zachęcenia turystów do odwiedzania rezerwatu zbudowano drewnianą kładkę na skraju jednego z jeziorek. Jest to dobry punkt do obserwacji roślinności terenów podmokłych. Dodatkowych informacji dostarczają turystom tablice z opisami przyrody.

Pogoda jest bardzo zmienna, raz pada deszcz, za chwilę wychodzi słoneczko… Dzięki opadom deszczu roślinność jest tak zielona, że jak tylko wychodzi słońce to widoki są po prostu przepiękne.

Dojeżdżamy do miejscowości Mała Komorza, gdzie znajduje się zbudowany w połowie XIX wieku pałac rodziny Janta Połczyńskich, otoczony parkiem krajobrazowym. Dzięki uprzejmości dozorcy obiektu udaje się nam wejść na teren posesji i przyjrzeć się obiektowi z bliska. Po chwili zaczyna ponownie padać deszcz, a my postanawiamy przeczekać go pod zadaszonym tarasem.

Powoli zaczynamy odczuwać trudy dzisiejszego wyjazdu i postanawiamy uzupełnić kalorie w restauracji Dworek Wymysłowo, mieszczącej się w samym środku „borowiackiej” indiańskiej wioski. Udaje nam się dojechać i złożyć zamówienie tuż przed zamknięciem restauracji 🙂 Na terenie gospodarstwa agroturystycznego znajduje się również unikatowe, jedyne w Europie, Muzeum Kultury Indian Ameryki Północnej im. Sat-Okha. Jego założycielem i patronem jest Stanisław Supłatowicz – Sat-Okh – pisarz i żołnierz Armii Krajowej, półkrwi Szaunis. W obiekcie zostały zgromadzone eksponaty związane z kulturą Indian Północnoamerykańskich, a w szczególności broń, stroje, regalia, przedmioty codziennego użytku oraz kultowe, ozdoby. Wewnątrz placówki zrekonstruowano indiańskie tipi.

Po zjedzeniu pysznej zupki (żurek palce lizać) udajemy się w dalszą drogę, kolejnym zaplanowanym przystankiem jest Park Dendrologiczny „Nad Stążką” w miejscowości Gołąbek. W tym miejscu wytyczono alejki oraz przejścia nad lokalnymi bagnami, na których obserwujemy bogactwo ptactwa błotnego i ciekawe gatunki roślin. Ogród jest zadbany, wszędzie tabliczki z nazwami roślin, ale wszystko przyćmiewa przepiękne rozlewisko Stążki, wyglądające jak duże jezioro. Siadamy na ławeczce (jest ich w parku kilka) i nie możemy oczu oderwać od tego pięknego miejsca. Dla takich widoków naprawdę warto tutaj przyjechać.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się ścieżka przyrodniczo – dydaktyczna „Jelenia Wyspa”. Ścieżka rozpoczynająca się i kończąca się obok Nadleśnictwa w Gołąbku biegnie w ten sposób, aby ukazać zwiedzającym charakterystyczne dla Borów Tucholskich zbiorowiska roślinne. Do najbardziej interesujących należą torfowiska oraz zbiorowiska bagienne i wodne rzeki Stążki. Pokonanie trasy stwarza możliwość zapoznania się ze złożonym ekosystemem leśnym Borów Tucholskich. Wzdłuż trasy rozmieszczone są dodatkowo małe tabliczki z wykrzyknikiem, sygnalizujące różne ciekawostki przyrodnicze i historyczne, które trzeba samodzielnie odszukać.

Po przejechaniu kilkunastu kilometrów zjeżdżamy z głównej drogi na leśny szlak, gdzie po przejechaniu kilkuset metrów znajdujemy tablicę informującą o pozostałościach bunkru AK – Jedliny 102. W samym obozowisku ziemnym znajduje się pomnik upamiętniający garnizon borów tucholskich. Działały na tym terenie grupy konspiracyjne, które potem zasilały oddziały partyzanckie „Gryfa Pomorskiego” i Armii Krajowej. W 1944 r. nasilił swoją działalność oddział „Jedliny-102” AK pod dowództwem por. Jana Sznajdera „Dęba”. Największym osiągnięciem działalności wywiadowczej „Jedliny” było rozpoznanie w okolicach Wierzchucina znajdującej się tam wyrzutni rakiet V-1 i V-2, która miała przesądzić o losach wojny. W lutym 1945 r. ofensywa wojsk radzieckich spowodowała wycofanie się wojsk niemieckich, a oddział partyzancki wpadł w ręce NKWD.

Wracamy z powrotem na asfalt, kierujemy się w stronę Tlenia, aby po kilku minutach dotrzeć do miejsca upamiętniającego klęskę żywiołową z 2012 roku. Dokładnie 14.07.2012 roku około godziny 17:00 przez te tereny przeszło tornado, powierzchnia uszkodzeń drzewostanu to 468 ha lasu. Wiatr miejscami położył nawet 90% drzew na około 20-kilometrowym pasie o szerokości kilkuset metrów.

Trzebciny – tablica informacyjna

Utworzono tu punkt widokowy, zbudowano parking, postawiono tablicę wyjaśniającą co się wydarzyło 14 lipca 2012 roku i przedstawiającą rozmiar wykonanych prac. Dwa lata trwało porządkowanie powierzchni; pozyskano olbrzymie ilości drewna. Uprzątnięty teren był na bieżąco odnawiany. Aby zobrazować rozmiar prac przytoczę liczby posadzonych drzew: sosna – 2 455 tys. szt., świerk – 45 tys. szt., modrzew – 27 tys. szt., dąb – 317 tys. szt., buk – 208 tys. szt., brzoza – 297 tys. szt., klon – 6 tys. szt., lipa – 36 tys. szt., olsza – 37 tys. szt., grab – 14 tys. szt., wiąz – 0,5 tys. szt., jabłoń, grusza, jarzębina – 20 tys. szt., krzewy (m.in. berberys, kruszyna, śliwa, ałycza, tarnina) – 17 tys. szt.

Podczas planowania tras korzystam z wujaszka Google, map OSM (zawartych w nich oznaczeń) oraz porad na forach fb o tematyce podróżniczej (turystycznej). Kolejne dwa punkty na naszej trasie to pewne rozczarowanie pod względem atrakcyjności dla przeciętnego turysty: „urokliwy” most położony nad rzeczką Prusiną w Laskach oraz zabytkowy wiadukt zbudowany z polnego kamienia łupanego w Śliwiczkach. Mnie osobiście oba te obiekty nie urzekły, ale ocenę pozostawiam czytelnikom naszego bloga…

Most nad rzeką Prusiną w Laskach
Zabytkowy wiadukt w Śliwiczkach

Ze Śliwiczek do Śliwic jedziemy ścieżką rowerową w pięknych okolicznościach zachodzącego na horyzoncie słońca. W Śliwicach nasze rowery kierujemy do unikalnej na ziemiach polskich groty, którą pobudowano ku czci Matki Bożej w pięćdziesiątą rocznicę Jej objawienia we francuskim Lourdes. Grota wykonana została ze sparowanego w temp. 70 stopni C żużlu zmieszanego z cementem i wylanego na szkielet z siatki drucianej. Patrząc na całość tego dzieła, nie daje się wiary, że stworzyła to ludzka ręka.

Warty zwiedzenia jest także pobliski cmentarz parafialny, gdzie znajduje się kilkadziesiąt nagrobków (każdy jest inny i wyjątkowy), które zostały wykonane taką samą techniką jak grota. Większość pomników powstała w latach 1908-1916 jest w złym stanie i wymaga renowacji. Szkoda, aby te unikalne pamiątki dawnej epoki zaginęły bezpowrotnie.

Cmentarz ten ze starym drzewostanem oraz z ciekawym układem alejek, przypomina dobrze zagospodarowany park. Stopniowo „pnąca się” po wzniesieniu główna aleja zwieńczona jest kalwarią, zbudowaną w 1908 roku. Przypomina nam ona o męczeńskiej śmierci Chrystusa.

Zabytkowa kalwaria na cmentarzu parafialnym w Śliwicach

Lokalnymi drogami kierujemy się w stronę miejscowości Osieczna, gdzie zaczęła się nasza dzisiejsza przygoda. Doskwiera nam zmęczenie i chroniczny „brak węgli” (słowa często wypowiadane przez Przemka), niemniej jednak satysfakcja z życiowego rekordu naszego przyjaciela jest ogromna 🙂

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *